piątek, 8 lutego 2013

To będzie długi post ;)

A zacznę od początku, to jest od czwartku - Tłustego Czwartku.
Muszę o tym napisać, strasznie mnie korci ;)
Chcę pochwalić się tym, iż sama, po raz pierwszy w życiu zrobiłam domowe pączki.
Jestem z siebie dumna.
A wyglądały tak:

Tutaj w trakcie wyrastania

Smażenie:

A tutaj gotowe, tyle, że bez cukru-pudru;)


Drogie blogowiczki! Zachęcam do spróbowania własnych sił i jeśli nigdy nie odważyłyście się zrobić samodzielnie pączków-zacznijcie, na prawdę warto! U mnie w domu zawsze się mawiało: "Powiedział nam Bartek, że dziś Tłusty Czwartek a Bartkowa uwierzyła, pączków, chrustu nasmażyła". Tłusty Czwartek za nami, ale to nie koniec karnawału. Okazja do zrobienia pączków jest jeszcze we Wtorek. I tutaj także przytoczę powiedzonko: "Dziś ostatni Wtorek-tłusty pączek i faworek". Dlatego Kobitki-do dzieła!

Właśnie przeczytałam sobie powyższe i doszłam do wniosku, że wyjdzie na to, że się chwalę, ale muszę, bo sama nie mogę uwierzyć w to, co dostałam od Madzik! Wygrałam u niej Candy i teraz cieszę się jak mała dziewczynka. Spójrzcie, co dostałam:


 Tak na mnie patrzyła Pola, kiedy otwierałam paczkę:)

Same skarby. Już nie mogę się doczekać, kiedy coś z nich wykonam:) Magdo-dziękuję!

Na koniec, (nie martwcie się, już się do niego się zbliżam) pokaże Wam moją pierwszą kartkę. Oczywiście pierwszą w dorosłym życiu, bo kiedy byłam dzieckiem uwielbiałam wszelkiego rodzaju laurki itp.
Tą kartką obdaruję Tatę mojego Męża. Niedługo ma urodziny. W środek włożę bilety do teatru lub na jakiś koncert i prezent gotowy:)
Z racji, iż Jubilat jest melomanem, kartka z motywem muzycznym.
Aha! Wszystkie utalentowane scrapbookingowe Dziewczyny-spójrzcie proszę na ten wytwór z przymrużeniem oka-starałam się, ale to moje pierwsze spotkanie z tą techniką:)



To tyle na dziś. Rozpisałam się, że ho ho, ale zawsze byłam dobra w "laniu wody" :)
Miłego wieczoru i weekendu.
Pozdrawiam.
Ania.

11 komentarzy:

  1. A ja myślałam, że Pola też w paczuszce była ;D Gratuluję wygranego candy! Pączki apetyczne, ja jeszcze nigdy nie piekłam sama, u nas tradycja raczej chrustowa:)
    Kartka mnie się bardzo podoba!

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję wygranej, a na pączki już nie mogę patrzeć;p nie wiem kiedy ja spalę te wszystkie kalerie;p Kartka śliczna;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pączki wyglądają apetycznie. Gratuluję wygranej - obfita paczka. Twoje zmagania z kartkami zapowiadają się dobrze, mnie się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  4. ojejku.
    Wspaniałe cukierasy dostałaś od Madzika. Ja jeszcze czekam na swój prezent. Ale nie wstydź sie chwalić prezentami, przecież obdarowującemu też jest miło, że podoba się jego paczka. A gdzie przepis na pączki. Nigdy nie piekłam sama , ale jak tak namawiasz....
    a widziałas mój przepis na szybki chleb domowy ?
    polecam , dziewczyny juz pieką.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ania pączki pewnie wyśmienite . Gratuluję wygranej , pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pączki upieczone w domu mają nieporównywalny smak. Wiem coś o tym bo właśnie jem takie :-).

    OdpowiedzUsuń
  7. Witam:)Pączki wyglądają smakowicie,gratuluję wygranej pozdrawiam:)Zapraszam do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Pączuszki pycha,karteczka super;) a Pola jest przesłodka, pozdrawiam Anulek;)

    OdpowiedzUsuń
  9. fajna kartelucha. ja tez stawiam pierwsze kroczki w srapbookingu :-) to wciąga! Nie tyle czasowo ile finansowo, Boże - ile rzeczy jest potrzebnych !!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Wspaniałe pączki, świetne prezenty i śliczna karteczka - tyle szczęścia naraz! Serdecznie gratuluję i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń